W obecnych czasach nie ma takiej
siły, by poczytna książka nie została prędzej czy później zekranizowana.
Zauważyliście tę tendencję? Chciałoby się móc z czystym sumieniem powiedzieć,
że twórcy filmów robią to tylko i wyłącznie z pobudek artystycznych, ale nie ma
się co czarować. Kierują się chęcią zysku, myśląc tak: skoro dany tytuł
sprzedaje się jak świeże bułeczki, to dlaczego my mielibyśmy na nim nie
zarobić?
Czy mnie osobiście to
przeszkadza? Gdy patrzę na to pod kątem moralności, to w jakimś stopniu może i
tak, ale ostatecznie cieszę się, że są ludzie na tym świecie, dzięki którym
daną powieść mogę obejrzeć w wersji filmowej, a potem obie opcje skonfrontować.
Wyszukiwanie podobieństw i różnic to czasem całkiem fajna zabawa (pod
warunkiem, że wcześniej nas ewentualne braki nie rozłoszczą).
![]() |
Carrie 1976/2013 |
Stephen King – jeden z
najpoczytniejszych pisarzy świata – dorobił się już naprawdę wielu ekranizacji
swoich powieści. A zaczęło się od… „Carrie” z 1976 roku. Wersja kinowa ma do
tej pory zarówno wielu zagorzałych fanów, jak i przeciwników. Mnie bardzo dziwi
fakt, że nie każdy pochlebnie wyraża się o Sissy Spacek, która zagrała tytułową
Carrie. Sama nie wiem, co można zarzucić tej kreacji, bo ja należę zdecydowanie
do osób zadowolonych z wyboru właśnie jej do tej roli. Uważam, że świetnie oddała naturę młodej,
zagubionej dziewczyny z nadprzyrodzonymi zdolnościami, która wychowywała się u
boku maniaczki religijnej. Jak większość z was pewnie wie, tydzień temu na
ekrany kin wszedł remake „Carrie” z młodziutką Chloë Grace Moretz w roli
główniej. Filmu jeszcze nie widziałam, ale już teraz obawiam się, czy ta
śliczna aktorka nie ma zbyt słodkiej urody, by mogła wiarygodnie zagrać taką
postać, jaką jest Carrie? Surowa uroda Spacek moim zdaniem sprawdziła się w tym
przypadku wyśmienicie… Czy ktoś z was już widział nową odsłonę „Carrie”? Jeśli
tak, opowiadajcie! Kończąc już dywagacje na temat tego tytułu, zapytam was
jeszcze, czy książkowa wersja jest według was lepsza od filmowej? Czy może
odwrotnie? Dla mnie obie są świetne, choć w książce zabrakło mi głębszego rysu
psychologicznego tytułowej bohaterki – owszem, coś niecoś jest, ale nie tyle
ile powinno i te braki uzupełnia film.
![]() |
Jack Nicholson w "Lśnieniu" |
O kolejnej ekranizacji, którą
teraz przywołam, sam King powiedział kiedyś, że… wcale mu się nie podoba. Mowa
tu o „Lśnieniu” w reżyserii znakomitego Stanley’a Kubricka. Uwierzycie, że King
mógł coś takiego powiedzieć o tym filmie?
Na szczęście to było dawno temu i być może pisarz już zdążył zmienić zdanie. :)
Cóż, dla mnie obraz Kubricka to absolutne mistrzostwo! Świetny dobór aktorów z
Nicholsonem na czele, fantastyczne ujęcia i przyprawiający o dreszcze klimat. Książka – opowiadająca historię Jacka
Torrance’a, zamieszkującego wraz z rodziną pewien mroczny hotel, w którym
kiedyś popełniono straszliwe morderstwo, i który sam popada w obłęd – również
trzyma poziom. Obie wersje są dla mnie fenomenalne i ciężko mi wskazać lepszą.
Potem pojawia się cała seria
filmów na podstawie powieści Kinga, które moim zdaniem noszą miano horrorów
klasy B. Mam tu na myśli „Cujo”, czyli historię psa, który na skutek choroby
staje się mordercą. Następnie na wyróżnienie zasługuje opowiadanie „Dzieci
kukurydzy” (znaleźć je można w zbiorze „Stephen King na wielkim ekranie”), w
którym to dzieciaki przejmują władzę nad swoim miasteczkiem, mordując uprzednio
własnych rodziców i innych dorosłych, którzy przez przypadek tam się znaleźli.
Opowiadanie przykuło moją uwagę, bo dzieci w rolach czarnych charakterów zawsze
robią wrażenie. Ekranizacja dopełniła dzieła. „Christine” oglądana po raz
pierwszy (za szczenięcych lat) bardziej mnie bawiła, niż straszyła…
![]() |
Kathy Bates w "Misery" |
Dopiero lata dziewięćdziesiąte
ubiegłego wieku przyniosły znaczny progres w jakości ekranizacji książek Kinga,
a dobrą passę rozpoczęła wyśmienita w swojej roli Kathy Bates, pojawiająca się
w słynnej „Misery”. Jako Annie Wilkes (dodajmy, że za tę rolę otrzymała Oscara)
była pielęgniarką, która więzi słynnego pisarza Paula Sheldona, którego jest
fanką. Swój talent Bates potwierdziła także w ekranizacji „Dolores Claiborne”.
Potem przyszedł czas na dwa
najwspanialsze według mnie obrazy. Pierwszy z nich to „Skazani na Shawshank” w
reżyserii Franka Darabonta, który był wielkim przegranym
w wyścigu po statuetkę Oscara w 1994 roku, mimo aż siedmiu (!) nominacji. Nie pomogło tu nawet zaangażowanie Morgana Freemana do roli Eblisa. Cóż, widocznie historia przebrzydle inteligentnego i przebiegłego uciekiniera z więzienia w Shawshank nie urzekła „ważnych” głów Akademii. A szkoda…
w wyścigu po statuetkę Oscara w 1994 roku, mimo aż siedmiu (!) nominacji. Nie pomogło tu nawet zaangażowanie Morgana Freemana do roli Eblisa. Cóż, widocznie historia przebrzydle inteligentnego i przebiegłego uciekiniera z więzienia w Shawshank nie urzekła „ważnych” głów Akademii. A szkoda…
![]() |
David Morse, Michael Clarke Duncan i Tom Hanks w "Zielonej mili" |
A drugi obraz? Jakżeby inaczej…
To oczywiście „Zielona mila” :), którą kocham, uwielbiam i ubóstwiam… Przy książce
mało się nie popłakałam… Przypomnijmy – John Coffey (potężnej postury
czarnoskóry mężczyzna) zostaje skazany na karę śmierci za morderstwo dwóch
dziewczynek. Jednak po wsadzeniu go za kratki okazuje się, że to bardzo
wrażliwy człowiek, o nietypowym usposobieniu i intrygujących zdolnościach… Paul
Edgecomb, ówczesny strażnik więzienny, nie wierzy w jego winę i próbuje
uchronić Coffeya przed egzekucją. I książka, i film poruszyły mną do głębi… Tom
Hanks wyśmienicie sprawdził się w roli strażnika, a Michael Clarke Duncan w
roli skazanego jest po prostu świetny.
Jak mogliście zauważyć,
pozwoliłam sobie na wymienienie tylko kilku ekranizacji powieści Kinga, a jest
ich przecież wiele. Nim jednak zasiądziecie przed ekran, by te filmy poznać
(jeśli jeszcze są wam obce), to koniecznie sięgnijcie po ich papierowe
pierwowzory.
Pisarstwo Kinga, choć jest specyficzne,
nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Jedni je kochają, drudzy nienawidzą
i warto byś Ty – drogi czytelniku – wiedział, po której stronie barykady
stoisz… :)
* zdjęcia podchodzą z lubimyczytac.pl oraz filmweb